loading...
Rok liturgiczny: A/II
VI Tydzień zwykły
16 lutego 2026

SŁWO KSIĘDZA PROBOSZCZA

05 kwietnia 2020r. Odsłon: 2
"WIRUS, WIARA I WIELKANOC". SŁOWO KSIĘDZA PROBOSZCZA NA WYJĄTKOWY DLA NAS CZAS. NIECH TE SŁOWO BĘDĄ DLA NAS WSPARCIEM I KIERUNKIEM JAK W TYM CZASIE DALEJ IŚĆ.
„Wirus, Wiara i Wielkanoc …” Bóg Ojciec Wszechmogący, Dawca wszelkiego życia, Stwórca nieba i ziemi, bardzo wyróżnił spośród swoich stworzeń jeden wyjątkowy Byt: Ciebie i Mnie. Człowieka bowiem, wyróżniają od innych bytów, kompatybilne (współistniejące ze sobą, przenikające się wzajemnie) aż trzy formy życia: 1.-życie biologiczne, 2.-życie intelektualne oraz 3.-życie duchowe. Prawem, stworzonej przez Boga natury, jest konieczność dostarczania niezbędnego do życia pożywienia dla każdej z tych form. I tak: dla podtrzymania i rozwoju życia biologicznego potrzebny jest przysłowiowy „chleb” bez którego nie ma rozwoju a wręcz przeciwnie - grozi nam śmierć! Dla podtrzymania oraz rozwoju życia intelektualnego niezbędne są dane, czyli nieustanne poznawanie - zdobywanie wiedzy (uczenie się, ćwiczenie pamięci itd.) ponieważ bez tego źródła nie tylko nie rozwijamy się ale wręcz się uwsteczniamy. Natomiast dla życia duchowego, dla naszej duchowości, będącej źródłem wartości moralnych, etycznych, naszego wartościowania a tym samym jakości naszego człowieczeństwa, czyli po prostu naszego życia, to takim „pożywieniem”, taką „strawą” jest właśnie On – sam Bóg! Tak więc aby człowiek mógł rozwijać się w swoim powołaniu, czyli w swoim człowieczeństwie, niezbędny jest kontakt z Tym wyjątkowym pokarmem – źródłem, z Panem Bogiem! Kontakt prawdziwy - żywy a więc codzienna dobra modlitwa, Słowo Boże i koniecznie sakramenty święte. Kościół Powszechny przypomina nam, że Pan zbawia swój Lud przez Słowo Boże i sakramenty święte. To wtedy karmimy naszą duchowość, to wtedy pozwalamy aby w swoje pełne opatrzności ramiona przygarnął nas Bóg, to wtedy „ułatwiamy” Panu Bogu nasze zbawienie. Czasy, w których przyszło żyć naszemu pokoleniu, to epoka niesamowitego przyśpieszenia w dziedzinie postępu technicznego a zwłaszcza elektronicznego oraz niepohamowanej konsumpcji dóbr tego świata. Człowiek, z przewidzianego przez Boga statusu „dziedzica nieba” i „dziecka Bożego”, stał się dla rynkowego świata pospolitym zakredytowanym konsumentem i znaczy dzisiaj dla niego (dla świata) cokolwiek tyle, o ile jest dla świata wypłacalnym podmiotem i podatnikiem. Tak więc na pierwszym miejscu pojawiła się ekonomia i ludzkie „ciało” (rozniecane przez reklamowe media mieć i używać) zajmujące miejsce nawet dla intelektu a już na pewno dla duchowości. I tak ze wspomnianych trzech sfer życia wpadliśmy w pułapkę tej pierwszej wołając głodni jak niektórzy zbałamuceni kiedyś: „chleba i igrzysk!”. Niestety dla wielu to dzisiaj wystarczy! Analizując naszą, nie tylko parafialną ale i globalną rzeczywistość, warto przypomnieć w tym miejscu św. Pawła Ap, który przypominał: „Jest zaś rzeczą wiadomą jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, bałwochwalstwo, czary, nienawiść, spory, zawiść, gniewy, pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne …ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają , królestwa Bożego nie odziedziczą. Owocem zaś Ducha jest miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie…” (Ga 5,19-23). Kiedy pojawił się Wirus a następnie gdy coraz bardziej nabierał impetu i świat tak bardzo się go przeląkł, papież Franciszek zapytał właśnie o naszą duchowość. Parafrazując : „Świat chce być zdrowy” mówił Papież. Chory na duszę świat zalękniony jest o zdrowie swojego ciała.. Czy świat myśli o wieczności, o swojej nieśmiertelnej duszy, o jakości swojego życia, czy świat myśli o swoim Bogu ? Chyba raczej nie! Bowiem bardziej czekamy na cudowny lek i powrót utraconej „wolności”. My ludzie wiary przeżywamy, a przynajmniej powinniśmy dla dobra naszej nieśmiertelnej duszy przeżywać jak najowocniej święty okres Wielkiego Postu. Zwłaszcza w tym czasie wybrzmiewa temat nieśmiertelnej duszy. Chrystus Pan, który do końca nas – Ciebie i Mnie umiłował, nie za ciało ale za nieśmiertelną naszą duszę oddał swoje święte życie po okropnej męce i śmierci krzyżowej. Ciało jest także bardzo ważne, bo kiedy poczęliśmy się pod sercami naszych matek, kiedy pojawiło się to maleńkie ciało, pojawiła się także nieśmiertelna dusza, ta nieśmiertelna forma życia w nas, mająca swoje źródło w naszym Ojcu - w Bogu! Ciała zmartwychwstaną! Nie zostaną wskrzeszone jak ciało zmarłego Łazarza, ale jak chwalebne, przemienione ciało Zmartwychwstałego Chrystusa, bo dla Boga nie ma nic niemożliwego. Pojawiają się jednak pytania, które zadaje także naszemu pokoleniu Jezus: „Choćby człowiek cały świat zyskał a na swej duszy szkodę poniósł, to co da człowiek w zamian za swoją duszę?” oraz „Czy Syn człowieczy znajdzie wiarę gdy przyjdzie?” W czasie tych szczególnych „grypowych rekolekcji”, my w maseczkach i rękawiczkach, z nieufnym spojrzeniem na drugiego; rekolekcji bez ojców rekolekcjonistów w kościołach oraz bez kolejek przed konfesjonałami, bez święconek w koszyczkach tłumnie niesionych do naszych kościołów, bez rezurekcyjnej procesji, że aż łza się kręci w oku; rekolekcji obnażających prawdę o nas: jakimi rzeczywiście jesteśmy, jaka jest nasza wiara, jak naprawdę kochamy i kim dla siebie jesteśmy, w tym czasie pojawia się także światło – to słońce – Chrystus nasza Nadzieja! Przypomina się treść pięknej pieśni: „Nasze plany i nadzieje Coś niweczy raz po raz Tylko Boże miłosierdzie Nie zawodzi nigdy nas więc Jezu ufam Tobie od dziecięcych lat Jezu ufam Tobie choćby wątpił świat Ufność w Boże miłosierdzie Zapewnienie daje nam Że w godzinie naszej śmierci Przyjdzie po nas Jezus sam Jezu ufam Tobie od dziecięcych lat Jezu ufam tobie choćby zwątpił świat”… Czas ten uświadamiający kruchość życia naszego ciała jest także ufnym wołaniem do Pana o Jego łaskę słowami innej chrześcijańskiej pieśni, będącej przecież modlitwą: ”Zbyt dobrze wiem kim jestem Pyłkiem i liściem na wietrze I wiem kim jesteś Ty wielki Boże Więc wołam w dzień i w noc! Liczę na Ciebie Ojcze Liczę na miłość Twą Liczę na Ciebie Ojcze Nazwano go „korona wirus”, bo choć taki mały - w koronie, to zawładnął prawie całym światem i nawet Wielkanocne Święta nam popsuł. Tak działa diabeł: odbiera życie i radość, cieszy się pustym kościołem, utratą nadziei, niewiarą, twoim lękiem, twoim nie ewangelicznym życiem, zamyka ludzkie serca, wzbudza panikę, ale nie do niego należy ostatnie słowo! Na placu kościelnym Sanktuarium M.B. Łaskawej parafii p.w. Macierzyństwa NMP w Trzebiatowie przemawia nieustannie do nas Chrystus z niesamowitego pomnika. To pomnik przedstawiający Chrystusa w koronie – Chrystusa Króla Wszechświata. Pod postacią na obelisku umieszczono zdanie wypowiedziane przez tego wyjątkowego Króla, które zapamiętał św. Jan Apostoł: „Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę! Jam zwyciężył świat” (J16,33). Chrystus zmartwychwstał! Alleluja! Prawdziwie z grobu powstał! Alleluja! Ks. Prałat dr Andrzej Dowal.


HISTORIA

Kościół Macierzyństwa Najświętszej Marii Panny w Trzebiatowie, Kościół Mariacki w Trzebiatowie – kościół farny Trzebiatowa wybudowany w XIV wieku, halowy, w stylu gotyckim. Świątynia jest kościołem trzebiatowskiej parafii rzymskokatolickiej.

Trzebiatów – rycina historyczna

PORZĄDEK MSZY ŚWIĘTYCH

Niedziela

7.00, 9.00, 10.30, 12.00, 18.00
(20.00 lipiec i sierpień)

W tygodniu:

7.00, 18.00

MSZE NIEDZIELNE – FILIE

  • Włodarka 9.00
  • Mirosławice 10.00
  • Gąbin 11.15
  • Lewice 12.30
  • Chomętowo 14.00
  • Jaromin 9.00 – w sobotę msza niedzielna

Tagi: # młodzi # dla dzieci # katechezy dla dorosłych # kolęda # bierzmowanie # I komunia św. # ministranci # listy pasterskie, episkopatu