loading...
Rok liturgiczny: A/II
VI Tydzień zwykły
16 lutego 2026

PUNKT WIDOKOWY ?

10 października 2020r. Odsłon: 4
Wieża trzebiatowskiego Sanktuarium. Atrakcja turystyczna czy ważny fragment Świątyni?
W ostatnim czasie wśród internautów rozgorzała dyskusja: „Dlaczego Proboszcz nie otwiera punktu widokowego?”. To stwierdzenie nie porusza sedna sprawy i oparte jest tylko o wyrażenie zdania jednej strony. Obecne zwieńczenie wieży powstało w II połowie XIX wieku na miejscu starego. Ściany wieży, podobnie jak ściana szczytowa - od wschodu - ożywione są blendami. Szczyt wieży wieńczy ręcznie pozłacany krzyż. Podczas remontu w latach 1865 - 67 wzbogacono wieżę tzw. fialami (małymi spiczastymi wieżyczkami) w modnym wówczas stylu neogotyckim. Jedną z funkcji, którą pełniła wieża jako latarnia morska, była pomoc marynarzom i rybakom w określeniu odległości od Mrzeżyna, Trzebiatowa i Kołobrzegu. Tyle historia, a jak sytuacja maluje się obecnie? Punkt widokowy, o którym mówimy, był udostępniany dla zwiedzających przez wiele lat. Dzięki staraniom ks. Andrzeja Dowala przeprowadzonych zostało tam wiele prac, które zabezpieczyły konstrukcję przed ruiną. Prowadzone był remonty między innymi przy mechanizmach zabytkowych dzwonów. Organizowane były również wystawy i koncerty w Sali widowiskowej znajdującej się na szlaku w drodze na szczyt. Czarne chmury pojawiły się wtedy kiedy dwie osoby postanowiły popełnić samobójstwo wykorzystując do tego celu wysokość. Jak zaznacza opiekun tego miejsca – nie mógł on pozwolić na to, aby kojarzono wieżę z tymi wydarzeniami. Trzebiatów powinien być przede wszystkim znany z pięknego Sanktuarium, w którym króluje Trzebiatowska Pani. Parafrazując słowa papież Benedykta XVI, w których zwracał się do księży i alumnów seminariów w czasie pielgrzymi do Polski, ksiądz nie powinien być specjalistą od budownictwa, prowadzenia biznesów, ale musi być przewodnikiem duchowym dla swoich wiernych, do których został posłany. Powinien być specjalistą od modlitwy i głoszenia Ewangelii. W tym przypadku należy oddzielić te dwie funkcje. Ksiądz Andrzej Dowal wielokrotnie zwracał na to uwagę. Mówił, że nie można traktować wieży świątyni jako atrakcję turystyczną, a koniecznym jest, aby zwrócić uwagę na pierwotny powód dla którego została stworzona. Ludzie żyjący w zamierzchłych czasach nie mieli tego problemu. Wieża trzebiatowskiego kościoła – miała jeden, główny cel – miała zwracać spojrzenia wiernych w stronę Boga. Była to swego rodzaju Biblia, dla tych, którzy nie potrafili czytać. Każdy kto zbliżał się do miasta wiedział, że jest tam Bóg. Przykładem niech będzie św. Franciszek z Asyżu, który w czasie pielgrzymek, od momentu zauważenia wieży kościelnej w jej kierunku przemieszczał się na kolanach, bo wiedział, że tam jest żywy Jezus ukryty w Eucharystii. W wieży zazwyczaj sytuowane były i są dzwonnice. W trzebiatowskim Sanktuarium znajdują się trzy okazałe, zabytkowe dzwony. To one każdego dnia wzywają wiernych na Msze Święte i to one informują o najważniejszych wydarzeniach. Konstrukcja rzeczonego punkt widokowego w pewnym sensie wykreowała możliwość wyjścia na zewnątrz i spojrzenia na panoramę miasta. To swego rodzaju „efekt uboczny”, a nie cel w istocie rzeczy, dlatego do wyjątków należą tego typu obiekty udostępniane dla zwiedzających. W ostatnim czasie wśród internautów rozgorzała dyskusja: „Dlaczego Proboszcz nie otwiera punktu widokowego?”. To stwierdzenie nie porusza sedna sprawy i oparte jest tylko o wyrażenie zdania jednej strony. Proboszcz wcale nie jest zobowiązany tego robić, a jak już, miało to miejsce, to odbywało się z jego dobrej woli. A tymczasem mowa jest przede wszystkim o atrakcji dla turystów bez spojrzenia szerzej. Mało kto zwraca uwagę na całość Sanktuarium, mało kto zauważa, że w ołtarzu głównym znajduje się cudowny obraz Łaskawej Pani, który nawiasem mówiąc też ma bardzo ciekawą historię i jest atrakcją turystyczną. Mało kto chce powiedzieć głośno, że trzebiatowski kościół jak mało który jest w niemalże perfekcyjny sposób dostosowany dla zwiedzających. Nie jest również prawdą to, że kościół został wybudowany kiedy w Trzebiatowie mieszkało kilkaset mieszkańców. Kościół farny powstał dzięki funduszom klasztoru w Białobokach, który był jednym z bogatszych na całym Pomorzu. To nie prawda, że Proboszcz nie chce udostępnić tego miejsca. Chce i na dowód tego już trzykrotnie spotkał się z władzami miasta. Kieruje się on jednak maksymą, że priorytetem jest remont wieży, która wymaga zabezpieczenia, a dopiero wtedy można myśleć o otwarciu tarasu. Wyraźnie zwraca uwagę na to, że wspólnie należy pracować na tym, aby wieża była miejscem bezpiecznym dla ludzi i aby wprowadzić zabezpieczenia, które uchronią wiekową, drewnianą konstrukcję przed ewentualnymi chuligańskimi wybrykami, muszą również być spełnione odpowiednie przepisy w tym przeciwpożarowe. W pierwszym spotkaniu, które odbyło się na plebani, udział wzięli radni Trzebiatowa. Poruszone zostały najważniejsze zagadnienia, przedstawione zostały wstępne kosztorysy i problemy, które wynikały w ustaleniach z konserwatorem zabytków. Problem dotyczył zgody zamontowania barierek ochronnych, które są zabezpieczeniem przed wypadnięciem z wysokości ponad 40 metrów. – Już dwa lata temu przygotowaliśmy projekt, pani konserwator była na „nie”, chociaż takie systemy funkcjonują w innych kościołach, w tym na wieży katedry w Wiedniu – mówił ks. Dowal. – Wystąpiliśmy również do Urzędu Marszałkowskiego o dofinansowanie, z potrzebnych 250 tysięcy otrzymaliśmy 20 tyś. złotych co stanowiło między innymi połowę kwoty potrzebnej na rozstawienie specjalistycznego rusztowania. Dlatego zaniechaliśmy działania – zaznaczał. Kilka dni później radni odbyli wizję lokalną trasy prowadzącej na szczyt, oraz samego punktu. Ksiądz Proboszcz spotkał się również z Józefem Domańskim, burmistrzem Trzebiatowa i otrzymał zapewnienie pomocy ze strony Urzędu, szczególnie przy pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych. Ze względu na koszty niezbędne do pokrycia wydatków, prace prowadzone będą w etapach i rozłożone w czasie. Rozmawiano również na temat założenia, w późniejszym czasie, stowarzyszenia, które w porozumieniu z administratorem miejsca – ks. Andrzejem Dowalem, kustoszem Sanktuarium, przejęłoby pewne zadania związane z punktem widokowym. Proboszcz wyraźnie jednak zaznacza, że jako osoba odpowiedzialna za samą budowlę, a przede wszystkim Parafię musi mieć wpływ z kim będzie współpracował. Jako administrator tego miejsca powołany przez Biskupa nie może się zgodzić, aby decydowały osoby, które pragną jedynie rozgłosu i podsycania ogniska emocji. Aby znaleźć złoty środek należy rozmawiać. Punkt widokowy na wieży Sanktuarium Maryjnego w Trzebiatowie to przede wszystkim element bardzo ważnej części budowli sakralnej i tak należy to postrzegać. Przytaczając słowa opiekuna tego miejsca, można zrobić wiele, ale należy robić to odpowiedzialnie oraz z mądrym planem. - Nie można ulegać taniemu populizmowi pewnych aktywnych środowisk, coraz częściej „kąsających Kościół – zaznaczał ks. Andrzej. W tym miejscu przypomina się pewna maksyma: „Najważniejsze żeby uderzyć, a jakiś kij zawsze się znajdzie”. Zachęcam o nawiedzenia Sanktuarium, a w nim przede wszystkim żywego Boga, w Najświętszym Sakramencie oraz Cudownego Obrazu Trzebiatowskiej Pani z Dzieciątkiem, bo to jest najważniejszy element obiektu, z którego słynie nasza Mała Ojczyzna. Adam Litwinowicz


HISTORIA

Kościół Macierzyństwa Najświętszej Marii Panny w Trzebiatowie, Kościół Mariacki w Trzebiatowie – kościół farny Trzebiatowa wybudowany w XIV wieku, halowy, w stylu gotyckim. Świątynia jest kościołem trzebiatowskiej parafii rzymskokatolickiej.

Trzebiatów – rycina historyczna

PORZĄDEK MSZY ŚWIĘTYCH

Niedziela

7.00, 9.00, 10.30, 12.00, 18.00
(20.00 lipiec i sierpień)

W tygodniu:

7.00, 18.00

MSZE NIEDZIELNE – FILIE

  • Włodarka 9.00
  • Mirosławice 10.00
  • Gąbin 11.15
  • Lewice 12.30
  • Chomętowo 14.00
  • Jaromin 9.00 – w sobotę msza niedzielna

Tagi: # młodzi # dla dzieci # katechezy dla dorosłych # kolęda # bierzmowanie # I komunia św. # ministranci # listy pasterskie, episkopatu